Masaż w pracy, czyli tzw. masaż firmowy Masaż, który możemy sami wykonywać w miejscu pracy zalecany jest osobom, które mają pracę siedzącą, poddawane są presji. Masujemy te części ciała, które szczególnie reagują na stres. Mimo, że wykonywany jest w czasie pracy na pewno nie zdezorganizuje nam harmonogramu dnia. Za nim położysz ręce na kimkolwiek zapytaj czy aprobuje pomysł masażu w miejscu pracy. Masaż wykonuje się stojąc za osobą, a czasem ustawiając się do niego bokiem. W pierwszym momencie nie wolno dotykać szyi. Rozpoczynamy od ramion i dopiero przesuwamy się w kierunku szyi, potem od potylicy w dół, następnie od kręgosłupa piersiowego do szyjnego i na barki, od mostka do obojczyków i ramion, a na koniec od brody do karku. W takim masażu ruchy wykonywane są otwartą dłonią. Nie wolno wykonywać masażu intensywnie, ale powoli i miękko. W pracy nie masujemy głębiej twarzy, ponieważ po takim masażu pracownicy są zrelaksowani, ale jednocześnie troszkę nieobecni w pracy, co przeszkadza w koncentracji. Głęboki masaż twarzy możemy jednak wykonać po pracy masując najpierw czoło, a potem tylną część głowy.

Przyzwyczajenie do soczewek Jak wiadomo soczewki są niewielkie dlatego łatwo o nich zapomnieć. Już dawno przyjęło się, że łatwiej jest pamiętać o tym co mamy obok łóżka – jest dosyć dużych rozmiarów, nie trzeba o to dbać tylko wystarczy, że założymy to na nos – można to tak w skrócie ująć. Z soczewkami natomiast jest troszeczkę więcej spraw związanych z pielęgnacją, do których trzeba się przyzwyczaić. Codzienną normą musi być więc dla nas dbanie o nasze soczewki używając specjalnych płynów i różnych innych specyfików tak aby były one gotowe na kontakt z naszym narządem wzroku. Nie stanowi to z reguły problemu dla osób starszych, które wykazują się odpowiedzialnością ale niestety bardzo duża grupa nastolatków z wadami wzroku nie może przyzwyczaić się na początku do tego typu czynności – zapomina o czym a w rezultacie może to się skończyć podrażnieniem oka. Dlatego warto się zastanowić czy nasze dziecko jest już na tyle odpowiedzialne aby nosić soczewki a w razie konieczności pomagać i przypominać mu w jego początkach. Stare powiedzenie wszystko dla wszystkich niestety w przypadku soczewek kontaktowych niezbyt się sprawdza o czym mówią zarówno okuliści jak i optycy. Oczywiście większa grupa ludzi w społeczeństwie może spokojnie pozwolić sobie na soczewki jednak istnieją pewne wyjątki, które powinny ich unikać. Pierwszą grupą takich osób są przede wszystkim osoby, które są alergikami, na którykolwiek składnik płynów do soczewek czy kropli do zakrapiania oczu – oczywiście istnieją różne rodzaje tego typu specyfików ale jednak podstawowe składniki są takie same i aby nie narazić naszych oczu nie powinniśmy w takich sytuacjach ryzykować ponieważ może się to skończyć poważnym zapaleniem oka. Inna grupa z kolei jest wrażliwa na sam kontakt z soczewką – bardzo często również w tych przypadkach występują podrażnienia, łzawienia się oka, zaczerwienienia. O ile w pierwszej grupie wiadomo na co ktoś jest uczulony o tyle druga grupa zwykle ujawnia się już po założeniu soczewki kiedy po jakimś czasie okazuje się, że jednak nie jest możliwe jej noszenie.